Kulturoznawstwo

DSW - miejsce dla Ciebie

Kuchnia Literacka 10 (baba)

Wielkanocna baba Słowackiego


Mamo kochana! Oto u nas w niedzielę Wielkanoc – u nas święto największe pamiątek, tu w protestanckiej ziemi ledwie uważane. Otóż mam do Ciebie prośbę, Mamo! prośbę dość śmieszną – oto, abyś mi przysłała przepis bab naszych, ale przepis bab prawdziwych, z szafranem i bez szafranu, z opisem, jak ma być piec gorący, kiedy je kłaść do pieca itp.

Juliusz Słowacki, Z listu do matki z dnia 24 marca 1834 roku


Baby, podobnie jak świąteczne mazurki, są specjałami rdzennie polskimi, ciastami, bez których nie da się świętować Wielkanocy. Dziś kupujemy je najczęściej w cukierni, kiedyś ich pieczenie było jednym z najbardziej emocjonujących wydarzeń Wielkiego Tygodnia. Baby są bowiem dość kapryśne, łatwo opadają, a taka „opadnięta” baba stawała się hańbą i kompromitacją dla gospodyni. A więc obchodzono się z babami bardzo ostrożnie – stosowano najlepszej jakości mąkę i niezliczone ilości żółtek, uszczelniano drzwi i okna, by baba się „nie zaziębiła”, a nawet mówiono przy niej szeptem, bo od hałasu gotowa była opaść. W przytoczonym fragmencie listu Słowackiego do matki poeta nazywa swą prośbę „śmieszną”. My nie widzimy w tym nic śmiesznego i radzimy podejść do sprawy bardzo poważnie, piekąc na te najważniejsze dla chrześcijan święta prawdziwą drożdżową wielkanocną babę.


Wielkanocna baba Słowackiego

500 g mąki

szklanka mleka

150 g cukru

100 g masła

50 g drożdży

6 żółtek

starta skórka z cytryny

szczypta soli


Zrobić rozczyn – rozetrzeć drożdże z cukrem i dodać tyle mąki, by uzyskać konsystencję gęstej śmietany. Odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia. W tym czasie roztopić masło, ubić żółtka z cukrem i skórką na puch. Wyrośnięty rozczyn dodać do przesianej mąki, wlać masło i masę żółtkową oraz ostrożnie mleko, po trochę, bowiem jego ilość uzależniona jest od wilgotności mąki. Ciasto ma być gęste i elastyczne. Wyrabiać, aż ukażą się pęcherzyki. Odstawić do wyrośnięcia. Przygotować formę, przełożyć do niej wyrośnięte ciasto i powtórnie odstawić do wyrośnięcia (można w lekko nagrzanym piekarniku). Piec godzinę w 180 stopniach. Ostrożnie wyjąć z formy i polukrować. Świętować.


zdj 3
"Automatyzacja zjada rzeczy, ubranie, żonę i lęk przed wojną" (W.S.)